Maciej Kędzierski, Pandemia koronawirusa COVID-19 a teorie spiskowe


Maciej Kędzierski 

 


Pandemia koronawirusa COVID-19 

a teorie spiskowe. 

Czy Umberto Eco miał rację? 


 


Do napisania tego krótkiego tekstu skłoniła mnie zaskakująca reakcja części społeczeństwa na panującą pandemię koronawirusa. Mam na myśli niewiarę ludzi w zarazę oraz kreowanie przez te osoby absurdalnych teorii spiskowych. Moją refleksję chciałbym odnieść do eseju Umberto Eco Spisek, który został zawarty w jego książce Na ramionach olbrzymów: wykłady na festiwalu La Milanesiana w latach 2001-2015, wydanej w Polsce przez Oficynę Literacką Noir sur Blanc w 2019 roku. Wspomniany esej włoskiego filozofa, napisany kilka lat temu, wydaje się nadal aktualny, szczególnie teraz, kiedy świat zmaga się z COVID-19. 

 

Czy kwestionujemy istnienie chorób nowotworowych, stwardnienia rozsianego albo grypy, ospy lub szkarlatyny, mniej niebezpiecznych, choć mogących wywołać powikłania? Otóż nie. Ruchy antynowotworowe bądź antygrypowe praktycznie nie istnieją, chociaż funkcjonują grupy nawołujące do odrzucenia chemioterapii w przypadku leczenia raka. Koronawirus COVID-19 to także choroba potwierdzona badaniami naukowymi i jawnymi przypadkami zachorowań. W trakcie pisania tego tekstu na świecie było ponad 8,1 miliona aktywnych chorych, a 904 tysięcy ludzi zmarło[1]. Natomiast w Polsce od 4 marca zachorowało 72453 osób, a zmarło 2159[2]. Przytoczone dane w skali ogólnoświatowej są porażające i budzą niepokój szczególnie w kontekście braku skutecznej terapii oraz szczepionki, której podanie mogłoby uodpornić miliony ludzi. W ostatnich latach również byliśmy świadkami masowych zachorowań m.in. podczas epidemii grypy sezonowej w USA (2017-2018), epidemii wirusa Eboli (2013-2016), pandemii świńskiej grypy (2009) czy epidemii SARS (2003). Wymienione fale zachorowań miały najczęściej charakter lokalny lub regionalny oraz nie wpływały globalnie na sytuację gospodarczą. W XXI wieku w różnych częściach świata pojawiały się epidemie cholery, dengi, malarii i odry, które pomimo ofiar nie przykuły uwagi mediów. Wydaje się, że im bardziej epidemie oddalały się od granic Europy, tym mniej interesowaliśmy się poważnymi infekcjami występującymi w Afryce lub Azji. W przypadku COVID-19 mamy do czynienia z zarazą, która jest obecna w każdym zakątku globu. Koronawirus pojawił się w 227 krajach i terytoriach zależnych[3]. Z kolei najwięcej zachorowań odnotowano w takich państwach jak: Stany Zjednoczone, Indie, Brazylia, Rosja czy Peru. 

 

Od początku rozprzestrzeniania się COVID-19 poza terytorium Chin lawinowo zaczęły mnożyć się teorie spiskowe dotyczące pandemii. W tej kwestii wypowiedziało się nawet WHO, które przyznało, że mamy do czynienia z infodemią infekującą społeczeństwo fałszywymi informacjami w sprawie koronawirusa[4]. Sytuacja stała się na tyle poważna, że już w kwietniu dezinformacją zajęły się belgijskie służby specjalne[5]. Belgowie przygotowali specjalny raport, z którego wynikało, że za rozpowszechnianie tzw. fake newsów odpowiedzialne były przede wszystkim skrajnie prawicowe ugrupowania działające w tym europejskim kraju. Służby wywiadowcze wielu państw nie ukrywały, iż wiele fałszywych wiadomości zostało „wyprodukowanych” przez Federację Rosyjską i Chiny. Fakt ten okazał się szczególnie istotny, ponieważ absurdalne informacje zaczęły być powielane nie tylko przez prawicowe organizacje, ale i przeciętnych obywateli.

 

Głównym medium rozpowszechniania fake newsów stał się Facebook i inne portale społecznościowe. Przeglądając strony internetowe, można natknąć się na liczne teorie spiskowe związane z COVID-19. Do najpopularniejszych należą te, które próbują znaleźć odpowiedź na pytanie: „kto lub co stoi za wywołaniem pandemii?”. W sieci pojawiają się artykuły mówiące o tym, że pandemię wywołała choćby rozwijająca się sieć 5G bądź że koronawirus „uciekł” z laboratorium w Stanach Zjednoczonych lub w Chinach. Powodzeniem cieszy się również teoria zakładająca, iż pandemię zaplanował Bill Gates, który chce wzbogacić się na masowych szczepieniach. Co warte podkreślenia, sam prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump forsował teorię o ingerencji Chińczyków w proces stworzenia COVID-19 w tajnym laboratorium w Wuhan[6]. Silna wiara w teorie spiskowe spowodowała, że zaczęto podpalać maszty 5G, a Gatesowi życzono śmierci, zwłaszcza w komentarzach na portalach internetowych (także tych polskojęzycznych). Wprowadzone obostrzenia w postaci społecznej izolacji czy noszenia maseczek również padły ofiarą wyznawców teorii spiskowych. W sieci pojawiły się opinie, jakoby zamknięcie nas w domach było całkowicie na rękę rządom i miało na celu zastraszenie społeczeństwa. Natomiast maseczki zostały uznane za śmiercionośne, ponieważ ich noszenie ma powodować ciężkie choroby płuc. Zatem: dlaczego rząd chce zabić swoich obywateli? Otóż według zwolenników teorii spiskowych jesteśmy świadkami realizacji planu rządu światowego, który ma zamiar zmniejszyć ogólny stan ludności poprzez wywołanie pandemii i noszenie niebezpiecznych maseczek. 

 

W Polsce niewiara w koronawirusa przybiera podobne, równie absurdalne formy jak w innych krajach. Niestety nie znalazłem badań statystycznych mówiących o tym, ile procent Polaków nie wierzy w pandemię. Jednakże w kwietniu 2020 roku przeprowadzono badania sondażowe, w których to zapytano o przekonania na temat źródła pochodzenia COVID-19. W badaniu wzięło udział 1081 obywateli, kobiet oraz mężczyzn w wieku od 18 do 55 lat i więcej. Wyniki przedstawiają się następująco: 27,2% badanych uznało, że koronawirus powstał naturalnie, 30,2% założyło, iż wirus został stworzony celowo w chińskim laboratorium, 14,2% stwierdziło, że powstał on przypadkowo w tym miejscu, 2,9% uważa, iż choroba ta powstała w wyniku działania technologii 5G, 3,0% oświadczyło, że COVID-19 nie istnieje, 1,9% zadeklarowało inną opinię, a 20,7% odpowiedziało „nie wiem”[7]. Uznając za teorię spiskową to, iż COVID-19 powstał przypadkowo lub celowo w laboratorium w Wuhan, należy przyjąć, że ponad 40% badanych wierzy w takowe założenie. Wliczając w to wiarę w szkodliwość technologii 5G i całkowite zaprzeczenie istnienia koronawirusa, mamy wynik przekraczający 50%. 

 

Polacy, którzy nie wierzą w COVID-19, organizują się przede wszystkim na portalu Facebook. To tam zakładają grupy, gdzie dzielą się fake newsami. Jak wskazuje dziennikarka portalu Onet.pl, Karolina Rogaska, grupa na Facebooku „Nie wierzę w koronawirusa – Grupa wsparcia/Nie jesteś sam” jeszcze w kwietniu tego roku liczyła kilkaset członków, a teraz liczba ta zbliża się do 115 tysięcy[8]. Ich aktywność przenosi się również ze świata wirtualnego do rzeczywistości. Członkowie grup organizują prowokacje polegające na wchodzeniu do sklepów bez maseczek czy rozdawaniu ulotek[9]. Teorie spiskowe są promowane nie tylko przez „przeciętnych zjadaczy chleba”, ale i celebrytów, duchowieństwo, sportowców oraz polityków. Negatywne opinie na temat noszenia maseczek, szkodliwości przyszłych szczepionek bądź samego istnienia koronawirusa wyrażali m.in. aktor Tomasz Karolak, piosenkarka Edyta Górniak, piosenkarz Ivan Komarenko czy podróżnik Wojciech Cejrowski. Wśród polityków prym wiedzie kontrowersyjna postać, poseł Grzegorz Braun. Przedstawiciele kleru także kwestionują pandemię. Warto wspomnieć o przypadku księdza z Wrocławia, który w trakcie mszy głosił, iż maseczki i żele antybakteryjne są bezskuteczne w walce z koronawirusem, a pandemia to kara za grzechy ludzkości: homoseksualizm, konkubinat oraz aborcje[10]. Jednakże najbardziej szokujący wydaje się przypadek lekarki ze Stronia Śląskiego: kobieta w wywiadzie dla telewizji internetowej uznała COVID-19 za fikcję, a obostrzenia nazwała „paranoją”[11].

 

Teorie spiskowe generują agresję wśród społeczeństwa nie tylko w przestrzeni wirtualnej. Nazywanie kogoś „idiotą” za to, że wierzy w pandemię i stosuje się do obostrzeń, wydaje się normą. Agresja związana z koronawirusem przeniosła się tym samym do przestrzeni publicznej. Koronasceptycy, którzy nie noszą maseczek, często prowokują awantury z personelem sklepu, ochroną czy policją. Nierzadko służby muszą użyć siły, by zapanować nad agresywnymi osobnikami. Polskie media zainteresowały się choćby przypadkiem mężczyzny, który wtargnął do szkoły w celu nakłaniania dzieci do zdjęcia maseczek. Do ekstremalnych sytuacji dochodziło też w Stanach Zjednoczonych, gdzie zdarzały się zabójstwa pracowników sklepów zwracających uwagę klientom, którzy nie zakrywali ust i nosa. Pomijając argumenty koronasceptyków dotyczące tego, iż COVID-19 jest bronią biologiczną lub został „wypuszczony” przez koncerny farmaceutyczne, pojawiają się głosy o „politycznym” charakterze pandemii. Zakrywanie twarzy lub zachowanie dystansu społecznego ma być niekonstytucyjne, a cała pandemia to wymysł polityków, którzy w tym czasie rozkradają państwo, forsują kontrowersyjne ustawy, izolują przeciwników rządu i tak dalej. Warto podkreślić, że koronasceptykom pomagają również prawnicy, którzy zajmują się m.in. kwestią noszenia maseczek i mierzenia temperatury w szkołach. Taka reakcja części społeczeństwa ewidentnie pokazuje, iż nie akceptują oni obostrzeń, mających ochronić ludzi przed kolejnymi zachorowaniami.  

 

Co ma wspólnego Umberto Eco z obecną pandemią? Otóż włoski filozof jest autorem wykładu zatytułowanego Spisek, który podejmuje problematykę teorii spiskowych, będących z kolei częścią pandemicznej rzeczywistości. Można wręcz uznać, że Eco był specjalistą od teorii spiskowych, które stanowią jeden z motywów obecnych w jego dziełach literackich, co widoczne jest choćby w Cmentarzu w PradzeWahadle Foucaulta czy Imieniu róży. Jak przyznał filozof we wspomnianym wykładzie, interesują go przede wszystkim tajemnicze i niezgłębione spiski oraz bajania, których pełno w Internecie[12]. Ciekawią go zaś szczególnie całkowicie nielogiczne i absurdalne teorie spiskowe, tak chętnie powielane w przestrzeni wirtualnej. 

 

Według Eco jeden ze współczesnych arcyspisków dotyczy zamachów terrorystycznych z 11 września 2001 roku[13]. Teorie narosłe wokół tej tragedii rozwijały się zwłaszcza w przestrzeni internetowej, w której nie istniały jeszcze Facebook lub Twitter. Dlatego oprócz kontrowersyjnych artykułów publikowano fałszywe fotografie bądź amatorskie filmy dokumentalne, mające na celu obalenie oficjalnej przyczyny zamachów terrorystycznych na World Trade Center i Pentagon. Eco przytoczył określone teorie spiskowe, według których za tą tragedią mieli stać Żydzi, a nawet sam prezydent Stanów Zjednoczonych, George Bush[14] – każda z nich cieszyła się sporą popularnością. Zwolennicy spisków zaczęli utwierdzać się w przekonaniu, iż amerykański rząd wysadził w powietrze dwie wieże, grzebiąc tysiące ludzi, by wkroczyć na Bliski Wschód. Eco zasygnalizował także, że teorie spiskowe związane z tym wydarzeniem krzewiły również książki wydawane przez znane wydawnictwa[15]. Dopuszczenie do wydania publikacji opartych na idiotycznych teoriach, które nomen omen popierali eksperci, było skandaliczne. 

 

Spisku autor zwraca uwagę na to, iż tworzenie tajemnic oraz teorii spiskowych jest praktycznie niemożliwe. Według Eco prędzej czy później każdy wyjawi skrywaną tajemnicę ukochanej osobie albo zostanie przekupiony[16]. Włoski badacz podnosi też inną ważną kwestię. „Zaprojektowanie” teorii spiskowej pokroju zamachów z 2001 roku, lądowania Amerykanów na księżycu bądź rozpylania trujących substancji przez samoloty wymagałoby zaangażowania setek lub tysięcy ludzi[17].

 

Kogo najczęściej obwiniano za największe tragedie i nieszczęścia? Społeczność żydowską, która miała odpowiadać za wywoływanie wojen oraz kryzysy ekonomiczne, a w wyniku wszystkich tych wydarzeń zarabiać ogromne kwoty. Podejrzenia są także wysuwane względem poszczególnych państw, które mają knuć przeciwko Stanom Zjednoczonym i Europie Zachodniej: Rosja (niegdyś Związek Radziecki), Chiny bądź Korea Północna. Do grona spiskujących przeciwko ludzkości Eco zalicza również Zakon Jezuitów. Mieli oni odpowiadać za: utworzenie rządu światowego, kontrolę papieży i monarchów europejskich, katastrofę „Titanica”, wybuch obu wojen światowych, zamordowanie prezydenta Johna F. Kennedy’ego, wojnę wietnamską oraz zamach terrorystyczny w Oklahoma City[18]. Nie zapominajmy także o innych ruchach lub zrzeszeniach „wpływających” na losy świata, takich jak: iluminaci, grupa Bilderberg czy lobby gejowskie (zwane gay mafia). 

 

W pewnym momencie Eco zadaje istotne pytanie w kontekście teorii spiskowych: „Dlaczego bzdury cieszą się powodzeniem?”[19]. By odpowiedzieć na to pytanie, posiłkuje się on opiniami Frédérica Lordona i Richarda Hofstadtera. Ten pierwszy w jednym z artykułów do „Le Monde diplomatique” stwierdził, iż zamiłowanie do teorii spiskowych wynika z powszechnego braku dostępu do informacji, choćby w sprawach państwowych. Z kolei Hofstadter w książce The Paranoid Style in American Politics z 1964 roku stwierdził, że wiara w teorie spiskowe jest związana z kategoriami psychiatrycznymi, a dokładniej – z paranoją społeczną. Eco zwraca również uwagę na mechanizmy występujące w procesie kreowania teorii spiskowych: na wykorzystywanie przypadkowych zbieżności lub powoływanie się na całkowicie niespójne fakty[20]. Odwołując się do aktualnej pandemii COVID-19, zwolennicy takiej metody zaczęli łączyć informację o pierwotnym źródle koronawirusa, czyli targu rybnym w Wuhan, z istniejącym w tym mieście laboratorium. Pogląd, iż koronawirus wyhodowano w chińskim laboratorium, miały umacniać teksty kultury. Zaczęto między innymi przywoływać zapomnianą powieść Deana Koontza Oczy ciemności z lat 80. XX wieku. W książce amerykańskiego pisarza przewija się wątek globalnej epidemii wywołanej przez wirus Wuhan-400[21]. Niestety autorzy teorii spiskowej mówiącej o tym, iż Koontz przewidział pandemię, byli w błędzie. Pierwotnie w książce pojawia się wirus Gorky-400, który został stworzony przez Rosjan. W celu uwspółcześnienia powieści Amerykanin w następnym wydaniu zmienił lokalizację laboratorium ze Związku Radzieckiego na Chiny. 

 

Koronasceptycy, podobnie jak ludzie kwestionujący to, iż za mającym miejsce 11 września zamachem stali terroryści, nie wierzą ekspertom, naukowcom, a przede wszystkim – politykom. Nie ufają oficjalnym raportom, publikacjom naukowym czy dokumentom. Zamykają się w wąskim gronie i wymieniają fałszywymi informacjami. Nie zdają sobie sprawy z tego, że stają się ofiarami manipulacji dokonywanych przez osoby chore psychicznie, „trolli internetowych”, a być może służby specjalne obcych państw. Wszak dezinformacja jest jednym z typów wojny wywiadowczej. Wiara w rządy tajnych stowarzyszeń wydaje się niewielkim problemem – osoba, która ją wyznaje, narażona jest głównie na ośmieszenie w towarzystwie znajomych. Jednak podjęty w niniejszej refleksji koronasceptycyzm jest zjawiskiem niebezpiecznym, ponieważ integruje wiele jednostek na całym świecie. Widać to nie tylko po ilości członków danych grup na Facebooku, ale i po tłumach gromadzących się na protestach w Stanach Zjednoczonych, Nowej Zelandii, Niemczech oraz Izraelu. 

 

Wśród dobrze znanych postulatów koronasceptyków pojawiają się także i te, które odnoszą się do gospodarki oraz do obaw przed wprowadzeniem kolejnego lockdownu. Osoby, które nie wierzą w pandemię, stanowią wyzwanie dla pozostałej części społeczeństwa, systemu służby zdrowia i rządu. Nieprzestrzeganie reżimu sanitarnego bądź bagatelizowanie pandemii utrudnia walkę z koronawirusem pod względem medycznym. Lekceważenie pandemii oznacza brak szacunku w stosunku do bliźniego. W ten sposób narażamy innych na chorobę, śmierć lub trwałe kalectwo – COVID-19 może bowiem powodować szereg nieodwracalnych zmian w ludzkim organizmie. Wiara w „bzdury”[22] – jak ujął to Eco – odziera nas z człowieczeństwa. Argument, według którego najciężej przechodzą infekcję osoby starsze i posiadające choroby współistniejące, jest prawdziwy, ale w tej dyskusji jałowy. Wszak mając kontakt z innym, obcym dla nas człowiekiem, nie wiemy, jaki jest stan jego zdrowia. Zatem jak przekonać koronasceptyka? Wydaje się to niemożliwe do osiągnięcia. 



Maciej Kędzierski, magister medioznawstwa, doktorant na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu z afiliacją w Instytucie Kultury Europejskiej UAM w Gnieźnie. Zainteresowania badawcze: krajobraz, krajobraz miejski, filozofia i socjologia miasta oraz estetyka. Były uczestnik grantu NPRH „Kulturowe studia krajobrazowe” (2016–2018).





[1] Dane te pochodzą z następującego źródła: https://www.gov.pl/web/koronawirus/wykaz-zarazen-koronawirusem-sars-cov-2, 10 września 2020.

[2] Ibidem.

[3] Dane te pochodzą z następującego źródła: https://gisanddata.maps.arcgis.com/apps/opsdashboard/index.html#/bda7594740fd40299423467b48e9ecf6, 10 września 2020.

[4] A. Mierzyńska, Teorie spiskowe w natarciu. „Pandemia to ściema, bezczelna grabież i totalitarny zamordyzm”https://oko.press/teorie-spiskowe-w-natarciu-pandemia-to-sciema-bezczelna-grabiez-i-totalitarny-zamordyzm/

11 września 2020. 

[5] Raport dotyczący dezinformacji w sprawie COVID-19można odnaleźć w następującym źródle: https://vsse.be/sites/default/files/corona-uk-batpdf.pdf, 11 września 2020.

[6] B. Czuma, W kryzysie teorie spiskowe rozprzestrzeniają się jak wirus. "Naukowcy też w nie wierzą"https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/kryzys-teorie-spiskowe-rozprzestrzeniaja-sie-jak-wirus-naukowcy-tez-w-nie-wierza

11 września 2020. 

[7] Przekonania Polaków na temat źródła pochodzenia koronawirusa SARS-CoV-2. Wyniki badania sondażowego, Katowice 2020, https://www.bcmm.com.pl/wp-content/uploads/2020/05/raport-BCMM-%C5%BAr%C3%B3d%C5%82o-koronawirusa-kwiecie%C5%84-2020.pdf, 12 września 2020, s. 5. 

[8] K. Rogaska, Nie noszą masek, wietrzą spisek. Wyjaśniamy skąd w Polsce tylu "koronasceptyków"https://kobieta.onet.pl/zamiast-nosic-maski-wietrza-spisek-skad-u-nas-tylu-koronasceptykow/6w2xyd9, 12 września 2020.

[9] K. Zuchowicz, "Na tych, co noszą maseczki, mówimy 'covidianie'". Antymaseczkowcy skrzykują się i rosną w siłę, https://natemat.pl/319769,antymaseczkowcy-akcje-w-auchan-w-rzeszowie-i-lodzi-skrzykuja-sie-w-sieci, 11 września 2020. 

[10] Ksiądz na mszy: koronawirus to kara za homoseksualizm i aborcję. Jest reakcja prymasahttps://deon.pl/kosciol/ksiadz-na-mszy-koronawirus-to-kara-za-homoseksualizm-i-aborcje-jest-reakcja-prymasa,779805, 11 września 2020.

[11] B. Kwiatkowska, Dolny Śląsk. "Rzekoma epidemia". Lekarka nie wierzy w COVID-19. Odsunięta od zawoduhttps://wroclaw.wp.pl/dolny-slask-rzekoma-epidemia-lekarka-nie-wierzy-w-covid-19-odsunieta-od-zawodu-6539494913538880a, 11 września 2020.

[12] U. Eco, Na ramionach olbrzymów. Wykłady na festiwalu La Milanesiana w latach 2001-2015, Warszawa 2019, s. 358. 

[13] Ibidem, s. 358. 

[14] Ibidem, s. 359. 

[15] Ibidem, s. 360. 

[16] Ibidem, s. 361. 

[17] Ibidem, s. 361.

[18] Ibidem, s. 368. 

[19] Ibidem, s. 370. 

[20] Ibidem, s. 370–373.

[21] T. Gardziński, Książka „Oczy ciemności”, która przewidziała wirusa z Wuhan, dostała nowe tłumaczenie. Będziecie bardzo zaskoczeni – recenzjahttps://www.spidersweb.pl/rozrywka/2020/05/06/koronawirus-ksiazka-oczy-ciemnosci-recenzja-wuhan-400/, 13 września 2020.

[22] Eco nazywa bzdurami teorie spiskowe, które często obiecują tajemną wiedzę. U. Eco, Na ramionach olbrzymów. Wykłady na festiwalu La Milanesiana w latach 2001-2015, Warszawa 2019, s. 370. 

Comments